Dzisiaj wieczorem wybieram się na małe spotkanie z kolegami ze studiów, specjalista ds. księgowości Stargard Szczeciński. Moja narzeczona nie jest z tego powodu zadowolona i gdyby tylko mogła, pewnie poszła by razem ze mną. Wszystko rozchodzi się o to, że w spotkaniu ma uczestniczyć moja była wielka miłość z czasów studenckich – Agata. Agata od pewnego czasu jest znów wolna, dlatego narzeczona bardzo jej się obawia. Boi się, że gdy zobaczę dawną ukochaną to uczucia na nowo się we mnie rozbudzą i odwołam ślub. Co za nonsens.

p55Prawdą jest, że związek z Agatą był jednym z ważniejszych w moim życiu. Byliśmy ze sobą prawie trzy lata, bardzo się kochaliśmy, ale też niszczyliśmy. Byliśmy o siebie wręcz paranoidalnie zazdrośni, co w końcu doprowadziło do katastrofy. Rozstaliśmy się, długo nie mogłem zapomnieć o ukochanej, ale w końcu się udało. Odkochałem to i nie czuję już do niej nic więcej niż przyjaźń i jakąś taką tkliwość. Zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym, ale na pewno nie zagrozi mojemu związkowi z Anielą.

Aniela na szczęście nie może wybrać się na spotkanie razem ze mną, bo musi załatwić parę spraw związanych ze swoim służbowym wyjazdem. Gdyby było inaczej na pewno nie przepuściłaby możliwości spotkania Agaty i pokazania, że teraz ona jest najważniejszą kobietą w moim życiu. Ach, ta zazdrośnica.