55Koniec wakacji zbliża się wielkimi krokami. Mamy dzisiaj 28 sierpnia, co oznacza, że od początku przyszłego tygodnia dzieciaki na nowo rozpoczną rok szkolny i zacznie się codzienne wczesne wstawanie. Mi to całkiem na rękę, bo przynajmniej na połowę dnia pozbędę się dzieci z domu i znów będę mógł się skupić na wypełnianiu zawodowych obowiązków. Od pięciu lat prowadzę własną firmę rachunkową, która mieści się w niewielkim gabinecie w moim domu położonym pod Jelenią Górą. Na mojej wizytówce widnieje napis, że jestem specjalistą ds. księgowości, specjalista ds. księgowości Jelenia Góra. Praca w domu ma swoje zalety, ale ma również wiele wad, których nie da się wyeliminować.

Jedną z wad jest właśnie okres wakacyjny, kiedy to w domu non stop słychać śmiechy i krzyki moich dzieci. Gwar rozmów i ich nawoływania nie pomagają w skupianiu się na wypełnianiu zawodowych obowiązków, więc w trakcie wakacji często chodzę poddenerwowany i krzyczę na dzieciaki, żeby się uspokoiły. Jestem dla nich trochę za ostry – w końcu to tylko dzieci i po to mają wakacje, żeby się wybiegały, wyskakały i wybawiły na kolejnych 10 miesięcy.

Gdy pracuje się w branży księgowej należy bardzo uważać na to, co się robi, bo jeden błąd może kosztować wiele nerwów, nieprzespanych nocy, a co gorsza pieniędzy. Dlatego właśnie do swojej pracy potrzebuję ciszy i spokoju, która już niedługo nastanie w moim domu. Nie mogę się doczekać!