Na karierę w zawodzie księgowego w sumie nikt nie musiał mnie namawiać. Wydawało mi się całkiem naturalne, że skoro zarówno moja mama, jak i mój tata pracują w rachunkowości i mają własną firmę to i ja powinnam pójść w ich ślady. Istniały duże szanse, że odziedziczyłam po nich talent do cyferek i tego talentu nie należało marnować na jakieś dziwne pomysły.

s55O tym, że na studia wybiorę się na finanse i rachunkowość wiedziałam już w połowie szkoły podstawowej. Gdy nauczyciele pytali nas wtedy czy mamy jakieś plany na przyszłość, ja bez wahania odpowiadałam, że zostanę księgową, tak jak moja mama. W trakcie szkoły średniej moje postanowienia jeszcze zyskały na sile, a ja całą sobą czułam, że księgowość jest moim przeznaczeniem.

Jestem niezmiernie zadowolona z wyborów, jakich dokonałam w swoim życiu. Parę razy kusiło mnie, by porzucić myśl o księgowości, jednak cały czas do niej wracałam. Teraz, w wieku trzydziestu jeden lat jestem już specjalistką ds. księgowości Bełchatów i moja kariera rozwija się w najlepsze. Po ukończeniu studiów przez kilka pierwszych lat pracowałam w firmie rodziców, jednak po jakimś czasie postanowiłam odciąć się od rodzinnej firmy i spróbować osiągnąć coś samodzielnie. Dość szybko dostałam się do dużej bełchatowskiej firmy rachunkowej i w miarę upływu czasu awansowałam na kolejne stanowiska pracy. Jestem kobietą sukcesu i jestem z tego niezmiernie dumna!