Obowiązki związane z zawodem specjalisty ds. księgowości nie należą do najbardziej pasjonujących zajęć we wszechświecie, dlatego żeby nie oszaleć na punkcie monotonii czynności, które muszę wykonać, zawsze staram się trochę je sobie „podrasować” lub urozmaicić różnymi przerywnikami. Mam to szczęście, że jestem jedynym specjalistą ds. księgowości zatrudnionym w firmie, dlatego zajmuję oddzielne stanowisko pracy znajdujące się w osobnym pomieszczeniu. Moje biuro to ciasna klitka bez okien, zawalona mnóstwem segregatorów, papierów i dokumentów, która wiele osób nastraja klaustrofobicznie. Ja na szczęście nie mam problemu z małymi pomieszczeniami, bo wychowałem się w trzydziestopięciometrowym mieszkaniu, gdzie przebywałem razem z rodzicami i swoim bratem.

31Wykonując swoje księgowe obowiązki, specjalista ds. księgowości Toruń, przez większość czasu podśpiewuję sobie pod nosem lub nucę to, co aktualnie leci w radiu. Słuchając radia przez osiem godzin dziennie znam już niemal wszystkie najnowsze przeboje i hity pochodzące z dawnych lat. Rzadko kiedy moja ulubiona stacja zaskakuje mnie jakimiś nowymi piosenkami, a gdy już to robi, ja niemal od razu uczę się tekstu i linii melodycznej. Gdybyście kilkanaście razy dziennie słyszeli ten sam utwór, na pewno dość szybko wbiłby się wam w pamięć.

Oprócz śpiewania, moim sposobem na nudę jest również regularne sprawdzanie poczty i portali społecznościowych. Mniej więcej co godzinę robię sobie krótką przerwę na prześledzenie wpisów znajomych i wysłanie maili do przyjaciół. Jakoś sobie radzę z tą nudą.