Na jutrzejszą rekrutację mam zamiar przygotować się tak perfekcyjnie, by każdy członek komisji rekrutacyjnej był pod wrażeniem  mojej wiedzy, kompetencji i oczywiście wyglądu zewnętrznego. Nikt mnie nie oszuka, że potencjalni pracodawcy nie patrzą na kandydatów przez pryzmat atrakcyjności – od wiek wieków obowiązuje niepisana zasada, że ładni mają w życiu lepiej i łatwiej znajdują zatrudnienie. Każdy pracodawca mając do wyboru dwóch kandydatów o niemal identycznym doświadczeniu zawodowym, wykształceniu i predyspozycjach, zawsze wybierze tego, kto jego zdaniem będzie stanowił lepszą wizytówkę firmy, czyli tego szczuplejszego, ładniejszego i sympatyczniejszego.

11Podczas zaplanowanej rozmowy kwalifikacyjnej mam zamiar być tak uprzejma, miła i ładna jak tylko potrafię, dlatego od niemal tygodnia przygotowuję sobie plan na oczarowanie komisji. Na plan ten składa się nieskazitelne ubranie, perfekcyjny (ale delikatny) makijaż, ładna fryzura, opanowanie, cierpliwość i oczywiście wiedza. Do tej pory przez rok pracowałam na stanowisku specjalisty ds. księgowości, specjalista ds. księgowości Wrocław, dlatego nie jestem laikiem w tym temacie. Przez ten rok nauczyłam się więcej niż przez całe pięć lat studiów na kierunku finansów i rachunkowości, które prawdę mówiąc w ogóle nie przygotowały mnie do praktycznego wykorzystania wiedzy teoretycznej. Idąc do pracy musiałam wszystkiego uczyć się od zera, a zadania wykonywane w pracy miały mało wspólnego z wiedzą zdobytą w trakcie studiów. Nie wiem po co uczyłam się tego wszystkiego i martwiłam egzaminami, skoro w przyszłości na nic mi się to nie przydało. No ale przynajmniej tytuł magistra jest 🙂