34Do czekającej mnie jutro rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko specjalisty ds. księgowości nie przygotowałam się jakoś szczególnie, ponieważ uważam, że pracodawcy wystarczy rzucić okiem na mnie i moje CV by przekonać się, że jestem najlepszym kandydatem z możliwych. Mało kto w tak młodym wieku może pochwalić się aż tak bogatym doświadczeniem zawodowym w branży księgowej, tytułem magistra finansów i rachunkowości oraz paroma ukończonymi kursami. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia uzyskałam tylko i wyłącznie dzięki ciężkiej pracy, której poświęcałam się całymi dniami. Moi koledzy ze studiów używali swojego studenckiego życia, a ja zamiast wychodzić na miasto ze znajomymi, albo siedziałam w domu nad książkami, albo chodziłam na jakieś bezpłatne praktyki i staże. Na trzecim roku studiów licencjackich udało mi się dostać pracę na pół etatu w biurze rachunkowym, gdzie pracowałam jako asystentka. Gdy dostałam możliwość pracy na pełen etat, postanowiłam zapisać się na magisterkę na studia zaoczne. Przez niemal pięć lat studiów robiłam więcej niż moi koledzy – jednocześnie uczyłam się, pracowałam, odbywałam staże, kończyłam studia i udzielałam korepetycji. Czasem zastanawiam się jak dawałam sobie radę z tym wszystkim, bo teraz na pewno miałabym duże problemu z pogodzeniem tak licznym obowiązków.

Do tej pory pracowałam już jako asystentka w dziale księgowości oraz jako młodsza księgowa. Uważam, że najwyższy czas wziąć się za jakieś bardziej samodzielne stanowisko, czyli specjalistę ds. księgowości, specjalista ds. księgowości Gdańsk. Jeśli po jutrzejszej rozmowie nie zdobędę tej pracy, uznam, że pracodawca był nienormalny i nie wiedział kogo odrzuca.