Od pierwszego dnia pracy w zawodzie specjalisty ds. księgowości zrozumiałem, że kierownik działu księgowości jest do mnie bardzo uprzedzony i od razu założył sobie, że nie będzie mnie lubił. Na początku nie wiedziałem skąd wzięła się ta natychmiastowa niechęć, jednak po jakimś czasie udało mi się odkryć przyczynę oficjalnej i bardzo widocznej niechęci pod moim adresem.

17Bardzo ciężko pracuje się pod kimś, kogo jedynym marzeniem jest wykopać pod tobą tak duży dół, byś w niego wpadł po sam czubek głowy i w żadnym wypadku nie mógł się z niego wydostać. Kierownik od samego początku stawiał przede mną jak najtrudniejsze wyzwania nie licząc się z faktem, że była to pierwsza moja praca w zawodzie specjalisty ds. księgowości, specjalista ds. księgowości Poznań. Kierownik nie zważał na to, że jestem niedoświadczony i dopiero się uczę – dla niego wszystko musiało być zrobione dobrze i terminowo. Gdyby nie pomoc ze strony pozostałych księgowych w biurze, jaką okazano mi na początku kariery w zawodzie specjalisty, na pewno nie dałbym sobie rady i zrezygnował z pracy.

Im lepiej szło mi w księgowości, tym mój kierownik był coraz bardziej nieprzyjemny, zły i agresywny. Bez przerwy zlecał mi jakieś dodatkowe zadania, nie do końca zgodne z moim zakresem obowiązków, a ja nie chcąc stracić pracy brałem wszystkie dodatkowe prace na swoje barki i zostawałem po godzinach. Wszyscy wychodzili z firmy o 16.00, ja zostawałem często do 17.00, a nawet trochę dłużej. Po pół roku bezustannej harówki postanowiłem pójść na rozmowę z pracodawcą i dowiedzieć się dlaczego kierownik nie lubi mnie bardziej od innych. Okazało się, że na moje miejsce miała zostać zatrudniona dziewczyna kierownika, jednak w końcu szef postanowił zamiast niej wybrać mnie.