Nigdy nie lubiłem uzewnętrzniać swoich uczuć i zmartwień przed obcym osobami, ale świadomość, że na tej stronie jestem całkowicie anonimowy i nikt nie domyśli się mojej tożsamości sprawia, że chętniej podzielę się swoimi ostatnimi przeżyciami. Prawda jest taka, że potrzebuję rady, i to rady dotyczącej dość ważnej osoby w moim życiu, bo mojej żony. Gdyby chodziło o mnie może prędzej zdecydowałbym się na podjęcie jakichś działań, jednak w przypadku małżonki muszę działać bardzo ostrożnie i delikatnie. Nie chcę, żeby jej podły nastrój pogorszył się jeszcze bardziej i to przeze mnie.

12Jeszcze niedawno wydawało mi się, że w naszym wspólnym życiu wszystko układa się jak najlepiej. Ja, informatyk i żona, specjalista ds. księgowości Legnica, toczyliśmy wygodne życie młodych małżonków z perspektywami. Miałem wrażenie, że żona jest bardzo szczęśliwa z powodu wykonywanej pracy i czerpie z niej dużo przyjemności, jednak okazało się, że wcale tak nie jest. Jakiś czas temu przez przypadek usłyszałem szloch mojej żony dobywający się z naszej łazienki. Przeraziłem się, że coś jej się stało, ale gdy zaniepokojony wpadłem do łazienki żona, cała i zdrowa, siedziała na brzegu wanny i zalewała się łzami. Na pytanie co się stało odpowiedziała jedynie, że nic, a ja zdenerwowałem się, że nie chce powiedzieć mi o co chodzi. Dopiero później żona zebrała się na odwagę i powiedziała, że ostatnio nie układa jej się w pracy, szef się na nią uwziął i już nie wytrzymuje psychicznie. Nie chce odchodzić z firmy, bo bardzo lubi swoją pracę, ale nie może ścierpieć atmosfery w niej panującej. Poprosiła mnie o radę i pomysł co ona ma w tej sytuacji zrobić, a ja nie mam zielonego pojęcia! Obiecałem, że zastanowię się nad tą sprawą, ale im więcej myślę, tym coraz bardziej gmatwam się w swoich myślach. Czy macie może jakiś pomysł co zrobić z tą sytuacją?